Przejdź do głównej zawartości

Rozdział 27

                                   PAUL
Wszystkich już zamknięto. Nawet moją matkę pomimo tego że było trudno ją złapać po bitwie.
Właśnie kiedy przekroczyłem próg domu Jamiego zacząłem wspominać jego żałobę.
A to dlatego że nigdy jej nie przeżywał.
Kiedy go zobaczyłem przeżyłem szok.
Miał na sobie skórzaną kurtkę i starty T-Shirt. Podarte spodnie i większą masę ciała.
Przychodzę po miesiącu nie widzenia go a on tu takie coś...
- Zaczynam nowe życie Paul. A to dopiero początek...


Komentarze

Popularne posty z tego bloga

KOREKTA

Tak, wreszcie to robię. Do dzieła!!!

Epilog

Wszyscy na pozycje. - odparliśmy z Pearl jednocześnie. Staliśmy właśnie na wzgórzu na skraju lasu i wpatrywaliśmy się w kamienną górę. Fortece mojej matki. - Do boju. - powiedziała moja siostra cichym, acz donośnym głosem. Pierwsza faza ruszyła. Ich zadaniem było, przedarcie się do zamku. Następnej, pokonanie kogo trzeba, a ostatniej mojej, zdobycie fortecy. Faza pierwsza przebiegła prawidłowo. Natomiast przy drugiej zaczęły się schody. Poszło nam za łatwo. O wiele za łatwo. A to dlatego że... Nasza matka nie żyje...

Rozdział 30

Paul - Czego chcesz? - To co słyszałeś. - westchnął niecierpliwie Jamie. - Nie wiem co kombinujesz, ale nie zgadzam się. - powiedziałem zdecydowanym tonem. - Znowu chcesz mi odebrać nadzieję?! - zaczął krzyczeć Jamie. Poczułem się tak jakby mnie ktoś spoliczkował. - Wiem że prosisz mnie już od miesiąca. - zaczynam mówić powolnym głosem. - Ale nie chcę żebyś cierpiał. Jamie prychnął. - Przecież wiesz że po dwóch latach od śmierci nie działa Vitale. - Nadal mam wątpliwości. - westchnąłem. - To jest... takie nienaturalne. - A ożywianie innych Strażników jest naturalne? - mój brat zaczął się drzeć. - Dobra. Mój brat osłupiał na dźwięk tych słów. Też się nie spodziewałem że się zgodzę. Jamie Mój brat jest niesamowity. Po tym jak się zgodził zgromadził całą swoją energię tak że z niego promieniała i po dłuższej chwili moim oczom ukazała się Susan. Oddychała spokojnie i miarowo. Spała. Paul przycupnął na podłokietniku fotela i zaczął powoli oddychać. Podszedłem do niego i ukucnąłem przed...