Przejdź do głównej zawartości

Pożegnań nastał czas...

Ku uciesze zapewne większości z Was Elena już nigdy nie ożyje. Miała swoim koncie parę prób samobójczych no i wogle była rozchwiana emocjonalnie. Była niczym dziecko-Nie wiedziała czego chce. Tak jak to określił Jamie:
,,Elena nie chce mnie znać ale jednocześnie kocha."

Prowadzenie dalej jej wątku zaczynało by być patologiczne. Nam wystarczy tylko jedną Stewartowa i tyle.

Komentarze